Ola napisała do nas:
Hej,
mam na imię Ola i mam 27 lat. Z moim chłopakiem spotykam sie od 3,5 roku. Niestety mieszkamy od siebie 50 km, zatem widzimy się zazwyczaj w weekendy, czasem też w tygodniu. Próbowałam go przekonać, żeby przenósł się do mnie, ale on wymyśla 1000 powodów dla których nie chce ruszyć się ze swojej miejscowości. Niby wszystko jest między ok, kochamy się. Ale w ostatnim czasie coraz częściej czuję, że mam tego dość. Chciałabym już ułożyć sobie życie, wyjść za mąż starać się o potomstwo. Mój chłopak powtarza, że wszystko w swoim czasie, a ja już nie chcę czekać i spędzać wieczorów w samotności. Wspominał coś ostatnio o zaręczynach, ale ja miałam wrażenie, że dla świętego spokoju. Może on wcale nie traktuje mnie poważnie. Jestem bo jestem. Próbowałam z nim o tym rozmawiać, ale on nigdy nie kończy ze mną rozmowy, tylko zmienia temat. Kocham go, ale uważam, 30-letni facet powinien już wiedzieć czego chce. Może po prostu powinniśmy zaprzestać spotkań na jakiś czas, żeby mój partner mógł spokojnie zastanowić się co do mnie czuje i na ile mnie kocha.
Mój chłopak powtarza mi często, że mnie kocha, ale mam czasem wrażenie, że to tylko słowa, bo gdyby mnie chyba naprawdę kochał, to chciałby być jak najszybciej i jak najczęściej ze mną. A ten układ dojeżdżającego chyba mu pasuje, do tego żadnych poważniejszych zobowiązań. Proszę poradźcie mi coś. Dzieki. Pozdrawiam.
Odpowiedz Kariny:
Cześć Olu.
Zagranie z Twojej strony, w którym Ty go zostawiasz żeby się zastanowił czy chce z Tobą być, może być skuteczne. Ale zastanów się czy chcesz z nim postępować wg. takich niczystych zasad podchodzacych pod szantarz.
Nikogo nie można do nieczego zmuszać. Jeśli zmusisz tego faceta do ślubu to później może się okazać, że to był błąd. Sami musicie z czasem nabrać na to ochoty a jesteście w takim wieku że macie jeszcze czas.
Jeśli jednak nie możesz zniesć tego faktu, że wasz związek wyglada jak wyglada to próbuj z nim wprost rozmawiać. Każda rozmowa czyni cuda jesli tylko włozy się w nia odrobinę chęći i dobrej woli.

26 komentarze:
witam niewiem jak mam do was na pisac gdzie jest jakis mail czy cos a mam wlasciwie kilka problemow z ktorymi sobie nie razde juz od dlozszego czasu sa to leki i strach przed ludzmi przez zle wspomnienia prosze o pomoc podaje moj mail diva1998@o2.pl prosze niech ktos odpisze
Pomorzcie i doradzcie. Chodzilam z moim chlopakiem Pawł rok. Po roku stwierdzil ze chce sie ze mna rozstać ponieważ nie jest gotowy na związek, ze nie czuje chemi do mnie ze mnie bardzo lubi zalezy mu ale nie czuje czegos bardziej, ze meczy sie w domu patrzac jak choroba ojaca postepuje i to go dobija. W zwiaku bylo super wyjazdy wychodzilismy imprezy kolacje znajomi mecze. Tez sie klucilismy i to czasmi o pierdoly bo on i ja uparta i czasmi zlosliwi. Po trzech miesiacach przemyslal i powiedzial ze chcialby spróbowac byc ze mna jeszcze raz bo cos poczul do mnie ze chyba to jest to ze jest teraz gotowy i ze teraz mu sie nie zmieni, wiec mu dalam szanse na powrot, mowil ze sie angazuje ze mu zalezy byl zazdrosny az nagle po pol roku znow powiedzial ze mu sie zmienilo ze raz czuje bardziej ze to jest to a raz czuje mnie ze to jest to. Ze powinnam sobie znalesc kogos innego i byc szczesliwa z kims innym skoro mu sie zmienia i nie jest pewnien. Pawel jest sportowcem bardzo duzo sie udziela w sporcie, sport to jego zycie sport stawia na pierwszym miejscu, gdzie daje mu duzo emocji i wrazen, bardzo szybko wszystkim sie nudzi, nie moze na chwile usiedziec w domu, sport znajomi wyjsciana miasto, wyjazdy. Uwazam ze porownuje nasz zwiazek do sportu ze da mu takich samych wrazen jak sport. Czym to jest spowodowane takie zachowanie czy on nie umie sie zaanagazowac? Czy powinnam walczyc i niego i mu pomoc? Czy powinnam sobie go wybic z glowy??- Czy Pawel powinien sie leczyc u psychologa, bo ma jakies zaburzenia emocjonalne?? Prosze pomorzcie i doradzcie
Mam mały problem. Zaznaczę tylko na początku, iż nie chcę podawać wieku, gdyż ludzie zbyt wielką uwagę do niego przywiązują. Jestem jednak niepełnoletnia.
A teraz, do sedna.
Jakiś czas temu poznałam na prawdę wspaniałego chłopaka. Przez internet. Planujemy się spotkać. I wiem, iż to nie jakiś pedofil czy inna osoba z zaburzeniami psychicznymi. Jestem osobą dojrzałą, zazwyczaj zadaję się z ludźmi starszymi ode mnie samej bądź równie dojrzałymi, którzy mnie rozumieją. Chłopak jest parę lat starszy. Ogólnie po jakimś czasie codziennych rozmów coś zaiskrzyło. Tak, tak, wiem, internet a rzeczywistość-różnica kolosalna. Uważam jednak, iż nawet przez internet można "poczuć miętę".
I tu kłania się mój problem. Nie chciałabym ukrywać przed rodzicami, że poznałam tak miłą osobę, fajnego chłopaka, z którym dobrze się rozumiem i podkochujemy się w sobie. Oczywiście tego od razu bym nie ujawniła, lecz chciałabym, by Go poznali. Nie chcę się kryć z tym w nieskończoność, a rodzice niezbyt optymistycznie podchodzą do internetowych znajomości mimo, iż niektóre poznane przeze mnie osoby właśnie w internecie, polubili.
I tu moje pytanie: co zrobić, jak Go wprowadzić? Tak, żeby obyło się raczej bez stresów, krzyków i hałasu, by się nie bali, a cieszyli oczy moim szczęściem.
Piszę, gdyż nie chcę potknąć się o własne sznurówki, jakieś głupie pomysły. Ktoś, kto zna psychikę człowieka chyba lepiej mi pomoże... No, i do tego jest to obserwator, a nie uczestnik całej sytuacji.
Będę bardzo wdzięczna za jak najszybszą odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie!
Ufolek.
witam chcilabym napisac e-maila do Kariny i Marcina prosze o e-maila
Ja też chciałbym maila. nie wytrzymuję... szukam tego maila od pół godziny bo potrzebuję pomocy!
Witam, też szukam e-maila do Kariny, jednak nie mogę go znaleźć, więc podaję swój monika.b@op.pl, i proszę o kontakt.
ja również prosilabym o maila do Kariny i Marcina... Mam problem praktycznie od dzieciństw, z ktorym nie potrafię sobie poradzić, jestem na skraju zalamania psychicznego:(.... PROSZĘ O POMOC!;(
także zdecydowałam się do was napisać. Gdyż moi przyjaciele albo nie mają czasu, by mnie wysłuchać, albo mają swoje problemy albo poprostu nie umieją mi pomóc.
mój problem nie jest chyba jakimś wyjątkiem gduż ,ja poprostu nie lubię siebie, ja siebie wręcz nienawidzę. Kiedyś się nawet ciełam z tego powodu, ale już tego nie robię. Nie cierpie w sobie wyglądu, włosów, oczu, cery, figury, karnacji, ale tez charakteru, zachowania, głosu. Jestem chyba naprawde brzydka i nie fajna,bo mam strasznie ładne koleżanki, wiekszość ma chłopaka (mam 17 lat), a ja miałam tylko jednego. I całowałam się tylko raz w życiu, strasznie mi głupio jak słucham ile one miały chłopaków itp. Ode mnie nikt nie bierze numeru telefonu, nikt do mnie nie podchodzi, nikt mi nie mowi ze ładnie wyglądam. Czuje że odstaję od moich koleżanek i nie jest to miłe uczucie, nawet już mnie nie chcą zabierać na imprezy bo się chyba wstydzą .
Podobno ludzie mnie odbierają tak jak ja sama siebie odbieram. A ja siebie odbieram bardzo negatywnie. I nie umiem tego zmienić, a tak strasznie bym chciała, czytałam rózne fora, ale nie pasują do mojej sytuacji. Zmieniłam ostatnio kolor włosów i długość, kupiłam nowe ubrania, ale to tez nie pomogło.
proszę o odpowiedz, na mój mail albo tutaj basienkaa09@wp.pl
pozdrawiam , Basia.
* nie wiem
Heyy ... prosze o kontakt bardzo mi zalezy myska01@o2.pl
Ja także proszę o pomoc... bardzo mi zależy! Pani Karino, Panie Marcinie, napiszcie proszę, potrzebuję porady, mój e-mail to: ankawa18@op.pl... lub jesli ktoś ma niech wyśle adres e-mail Kariny bądź Marcina. z góry wielkie dzięki!
zyje w trojkacie.musze to zmienic,wybrac 1 osobe.ale jak,kocham 2.pomocy!!!!!!!!!!!!!!
hej a jaki jest mail by napisac do tych psychlogów na forum:) nigdzie nie widze . prosze o odpowiedz tu.
prosze podajcie mi maila do tych psychologów na maila anima2401@interia.pl
Hej. też chciałabym napisać do Kariny i nie moge znależć kontaktu.
Witam. Też nie mogę znaleść meila, aby się skontaktować, więc ja proszę o kontakt: herbu_lis@op.pl
Witam
nie moge znalezc maila do psychologów, wiec prosze o kontakt na kalinka.84@op.pl
prosze o e-maila do kariny lub marcina!Sylwusia7290@buziaczek.pl
witam mam poważny problem i chciałabym zapytać o radę proszę o e-maila do Kariny i Marcina. mój e-mail kasia_lester@interia.pl
Ja zapisalam swoj problem w blogu(bezsennoscileki)poniewaz tez nie znalazlam kontaktu do psychologow.Moze poprostu ta strona jest juz nie akualna?Prosze o odp.lili.jp@op.pl
Czyżbyście zakończyli swoją działalność? Szukam waszego maila i szukam, ale znaleźć nie mogę. A chciałabym prosić o radę, to dla mnie bardzo ważne.
Proszę, napiszcie na em_rena@vp.pl
chciala bym napisac e-maila do kariny prosze o e-maila. hanka.to muj e-mail malusia325@o2.pl dziekuje.
Prosiłbym o kontakt, jeśli takowy jest możliwy. Tylko proszę o mail, na który mam napisać. Z góry dziękuję.
superlolek3@wp.pl
Hey . Mam problem . Poznałam chłopaka w którym szypko się zakochałam. Było między nami bardzo blisko. Lecz pewnego razu gdy się spotkaliśmy chciał się ze mną całować lecz ja nie zgodziłam się stwierdziłam że trzeba się szanować. I to zmieniło wszystko nie wiem co myśleć. A nadal go kocham. Mam czasem myśli samobujcze. Pomocy!:-C
Pomocy proszę was ! Nie daje rady... Proszę czekam ...
proszę o pomoc, chciałabym porozmawiać. kontakt na maila awiola@orange.pl
Prześlij komentarz