Witam, jestem w 5 m-cu ciąży, oboje chcieliśmy tego dziecka. Teraz jednak mój mąż uważa je za problem. Twierdzi, że nie czuje już tego co kiedyś. Jesteśmy ze sobą od 10 lat, małżeństwem jesteśmy od 1,5 roku. Wcześniej bywało różnie ale zawsze dawaliśmy rade. Mój mąż mówi, że ma ochotę szaleć a nie zakładać rodzinę. Boję się, że zostanę sama... kocham go! Chce uratować ten związek, jestem głęboko przekonana że nam sie uda. Rozmawiamy o wszystkim otwarcie i spokojnie. On mówi, że kiedyś czuł tą miłość tak że aż miał ochotę krzyczeć a teraz już nie, choć mówi że jeszcze mnie kocha. W ostatnim czasie stracił prace, pracował za granicą. Wyjechał 3 m-ce po ślubie, żałuje tego... Strata pracy, dziecko, teraz problemy finansowe to wszystko zbiegło sie w czasie. Wcześniej nic nie wskazywało że coś się zmieniło. Stwierdziliśmy, że postaramy sie to naprawić ale on odpycha każde moje zbliżenie. Proszę o rade co
mam robić, myślałam żeby iść do terapeuty, on niekoniecznie chce.
Odpowiedz Marcina:
Cześć
U terapeuty często gra się w zwalanie winy na współmałżonka. Więc tego typu działania to ostateczność. Mąż może pójść z Tobą ale i tak będzie bierny w wysiłkach, skoro tak naprawdę tego nie chciał.
Musisz rozumieć męża jeśli chodzi o stratę pracy. Mężczyźni w takich przypadkach mają poczucie swojej bezwartościowości. Możliwe że gdy znajdzie inna pracę to wszystko wróci do normy.
Zastanów się czy w którejś z sfer waszego związku nie ma zaległości.
PS. Z tego co piszesz zachwianie emocjonalne twojego faceta jest przejściowe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

1 komentarze:
Zrób pewnego wieczoru mężoi miłą niespodziankę w postaci kolacji ze świecami i szczerze porozmawiajcie o tym ze pomimo iz jestes w ciazy mozecie dalej gdzies razem wychodzic, szalec, zaproponuj, by bylo jak dawniej
Prześlij komentarz